Dojrzały rynek
Po długiej nie obecności postanowiłem powrócić do redagowania mojego bloga. Na rynku dzieje się obecnie wiele ciekawych rzeczy, które warte są komentarza. Wydaje się, że polski rynek produktów strukturyzowanych dynamicznie wchodzi w fazę dojrzałą, co z pewnością powinno cieszyć potencjalnych inwestorów, którzy w tym momencie mogą w sposób praktycznie nieograniczony inwestować w różne rodzaje produktów związanych z różnymi rodzajami aktywów finansowych.
Z jednej strony mamy produkty oparte na towarach, walutach i na WIG20. Z drugiej strony popularne są rynki wschodzące. Jeśli chodzi o to drugie jednym z wielu przykładów obecnie dostępnych produktów jest trzecia edycja obligacji strukturyzowanych FlexInvest BRIC III oferowana przez Dom Maklerski BZ WBK. Pozwala ona uzyskać korzyści związane ze wzrostem cen akcji firm pochodzących z krajów BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny). W celu osiągnięcia wyniku obarczonego niższym ryzykiem straty niż bezpośrednia inwestycja na rynkach wschodzących wykorzystana została tutaj tzw. Strategię FlexInvest pozwalającą dynamicznie inwestować na rynku akcji (w tym produkcie chodzi o rynek akcji firm z krajów BRIC) i obligacji, na bazie sygnałów analizy technicznej.
Produkty strukturyzowane są także dostępne w wielu formach. Wart zauważenia jest wzrost popularności, przynajmniej ilościowo, obligacji i certyfikatów. Duża ich część jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, co dodatkowo poszerza możliwości inwestora. Może on kupić produkt strukturyzowany na rynku wtórnym. Te cechy tego segmentu rynku wskazują na to, że na dobre zadomowił się on, w świadomości inwestorów i dystrybutorów, jako oddzielna klasa inwestycji. Coraz więcej produktów kończy się także satysfakcjonującym dla inwestora zwrotem z inwestycji. To powinno cieszyć wszystkich uczestników rynku, od inwestorów po dostawców i dystrybutorów.
Niemniej nie zawsze tak musi być. Ostatnio uczestniczyłem w konferencji poświęconej produktom strukturyzowanym organizowanej przez firmę konferencyjną EastEuro Link, która odbyła się 10 czerwca 2010 roku. Najbardziej zapadły mi w pamięci prezentacje delegatów z Czech, kraju, w którym rynek produktów strukturyzowanych jest nie porównywalnie bardziej rozwinięty niż polski, lecz do tej pory przeżywał kłopoty. Czescy organizatorzy ofert produktów strukturyzowanych próbują jednak radzić sobie z tymi problemami. Z sukcesem. Zmienili podejście do oferowania produktów strukturyzowanych, dając inwestorom większy wybór alternatywnych strategii i ochron kapitału.
Jeśli chodzi o rynek polski jednym z zagrożeń paradoksalnie może być obniżający się poziom rynkowych stóp procentowych, jak również niepewność, co do perspektyw rynku lokalnego. Mówię paradoksalnie, bo niższe stopy procentowe to niższe oprocentowanie depozytów bankowych, jednej z alternatyw dla produktów strukturyzowanych, więc powinno to pomóc dostawcom i dystrybutorom w oferowaniu tych produktów, ale to także większa trudność w organizacji emisji ze 100% ochrony kapitału w terminie wykupu, co jest czynnikiem negatywnym zarówno dla kupujących jak i sprzedających. Z drugiej strony wydaje się, że inwestorzy jednak przejawiają mniejszą awersję do ryzyka. Inaczej mówiąc są skłonni je ponieść, aby uzyskać więcej. Być może już nie wszyscy oczekują pełnej ochrony kapitału? W kolejnych wypowiedziach chciałbym odnieść się do tych kwestii, a mianowicie przedstawić wpływ stóp procentowych na zysk inwestora produktów strukturyzowanych, opisać korzyści i ryzyka związane z inwestycją w struktury z mniejszą niż 100% ochrona kapitału w terminie wykupu, jak również przeanalizować alternatywne możliwości zarabiania na polskich i zagranicznych giełdach.









